No walczę dalej, byłem u kilku mechesów i nic, u jednego auto stało tydzień, podobno wsio posprawdzał ale że wciąż zapalało u niego jak trzeba, to nie umiał powiedzieć co jest grane. Dwa dni później mondek znów nie zapalił. I tak sprawa się kula. Loteria, raz pali raz nie. Jutro atakuję następnego mechanika (jeśli odpali auto
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Jak na razie przerzuciłem sie na rower HEHEHE. Zdrowiej i taniej. Dam znać jak coś wywalczę