Jeśli już jesteśmy przy Transicie w kontekście autolawety, pozwolę sobie zabrać głos.
Osobiście mam Transita EY 190 '98. Oryginalnie 2.5TD 100PS, aczkolwiek po dziwnych poprzednich właścicielach auto zostało z wolnossącym 2.5Di 76PS. Sądze, że z Dieseli to chyba najrozsądniejszy silnik do woła roboczego, choć kusi mnie "skolonizowanie" go (wala mi się po placu V6 Koeln 2.9 OHV). Sam silnik pochodzi z angola 1999r. w chwili przekładania miał przejechane ok 130000 mil, kompresja wzorowa. Spalanie - na pusto trasa od 7,7-9L, załadowany (MC 3500kg) 10,8-12,0L, miasto 10-14L.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Auto z zabudową robioną 7 lat temu w Polsce (przed tym była izoterma) pod "SAMOCHÓD SPECJALNY - POMOC DROGOWA". Typowy wół roboczy/ Zaczne może od wad, bo ich najwięcej mogę uwzględnić po niecałych 2 latach eksploatacji.
1. Chory pomysł z kołami 15" w bliźniaku. Felga (nowa) jest tańsza od używanej, używanych nigdzie nie da się uświadczyć, zdecydowanie łatwiej kupić 16" i rozwiercić otwory na szpilki.
2. Brak "przystawki mocy" w skrzyni. Zasadniczo uniemożliwia to wykorzystanie auta przy hydraulice.
3. Źle dobrana skrzynia, przy dyfrze 4.56 VMax dla diesela to rzeczywiste ok 115km/h, gdzie biegu 1. zasadniczo nie ma co używać chyba że rusza się zestawem ważącym z 6T.
4. Słabe sprzęgła (bardzo łatwo je upalić).
5. Do ruszania wymaga się "zrywania" z ok 2500-2700 rpm. Inaczej nie ma opcji zeby ruszył.
6. Wyjące dyfry. Apokalipsa.
7. Nieco zbyt krótki rozstaw osi (max 3570mm) :/
8. Wszechobecna korozja, szczególnie kabiny (stopni, progi, błotniki).
9. Za krótka kabina (w wersji pojedynczej, o ok. 10cm, brakuje mozliwości dopasowania fotela dla wysokich osób z krzywym kręgosłupem)
10. Brak kontrolki zaciągniętego hamulca ręcznego. Głupia oszczędność ze strony producenta.
11. Za mały alternator (95A) i za male miejsce na akumulator oraz duża ilość prądożernych dodatków oświetleniowych (pobierana energia przy włączonych światłach mijania to ok 205W (!) nominalnie, a jak wiadomo 99% żarówek pobiera do 15% więcej prądu).
12. Źle wymyślone mocowanie atrapy (lata i wypada z zaczepów) oraz zawiasy maski, maska nie daje sie ładnie spasować i czasami lata.
13. Słaba masa na ramie.
Z zalet:
1. Wytrzymałość ramy, pomimo DMC 3500kg i masy własnej wiadomej, można wciągnąć bez pproblemu 2,2T i jechać.
2. Ergonomia, wszystko w zasiegu ręki, wszystkie przyciski, schowek, radio.
3. Fotel z 2 podłokietnikami, bardzo dobre na długie trasy, szoda ze mało miejsca na nogi i ze nie da sie odchylić bardziej od pionu
4. Uchwyt na kubek, dokumenty, długopisy, niby pierdoły, ale dzieki temu bije sprintera z porównywalnych roczników.
5. Zaje..dobre lusterka zewnetrzne, po prostu rewelacja. Żaden inny bus nie ma takiego pola widzenia do tyłu.
6. Dobra widoczność z przodu i bardzo dobre wycieraczki.
7. Bardzo wygodna, gruba kierownica.
Szkoda, że jest problem ze wstawieniem klimatyzacji, a zdecydowanie mała ilość aut ma klimę, grzaną szybę przednią bądź elektrykę (szyb, luster, zamek centralny) lub mosty ze szperą. Z walorów użytkowych niestety Transit przegrywa ze Sprinterem/LT'kiem. Zaś jeśli chodzi o wygodę kierowcy spokojnie je przebija.
Awaryjność, trudno powiedzieć. Mi już padł silnik na amen (kolizja tłoku z zaworem) ok 5000km po remoncie kapitalnym. Wymieniałem już łożyska kół przednich, podpory wału. Uciążliwymi są regulacje luzów zaworowych, no niestety wolę zdecydowanie "szklanki". Niemiłe są również problemy z przepustnicą, EGR i podciśnieniami (najlepiej wywalić i zaślepić). Poszła mi też linka sprzęgła i linka gazu (połamał sie plastik przy regulacji na pompie).