Cytat:
|
Witam
W pierwszej kolejności jeśli jeszcze nie rozłożyłeś to dobrze posmaruj kluczyk smarem do zamków i postaraj sie powoli poruszać i rozruszać powinno w końcu udać się przekręcić.
No jeszcze jest możliwości że ten zamek był wymieniany i nie jest oryginalny. W końcu nie posiadasz samochodu od nowości.
Powodzenia
|
Ja dzisiaj oddawałem samochód do lakiernika, zazwyczaj jak zostawiam samochód gdzieś u "obcych" to zostawiam z kluczykiem zapasowym, bez pilota - taki kaprys. Dzisiaj o dziwo na początku nie mogłem włożyć nawet kluczyka - musiałem się wrócić po pilota
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Miałem resztki środka do odmrażania zamków z poprzedniej "akcji" kluczyk po długich bojach wszedł, ale chyba nie do końca. Mógłby ktoś mi powiedzieć jak głęboko wchodzi kluczyk? do stacyjki to tak do tego nacięcia, a do zamka? tak samo? Trochę się obawiam o to, że kiedyś prądu braknie i będzie zonk. W klapie zamka nie mam. A przy poprzedniej "akcji" to był niezły zonk, bo mi wóz transmisyjny TV, który stał za płotem włączył "zagłuszanie" i samochód nie reagował wcale na pilota, a kluczyk wchodził, ale nie chciał się przekręcić. Myślałem, że to bateria, wymieniłem i to samo. Po wypsikaniu zamka się otwarły, w środku siedziałem sobie i próbowałem go otworzyć/zamknąć. Wyjechał wóz transmisyjny, zapytali się czy mogę im trochę odjechać, bo mało miejsca mają, powiedziałem, że jak się dowiem dlaczego mi pilot nie działa. No i się przypomniało łosiom, że nie wyłączyli zagłuszaczy. Po chwili pilot "ożył", ale niesmak po niepotrzebnym spacerze do stacji w zimowym błotku pozostał.