Temat: [Escort 1995-2001] TD - wymiana pierścieni bez honowania?
View Single Post
Stary 02-06-2011, 15:55   #1
scr3m
ford::beginner
 
Avatar scr3m
 
Zarejestrowany: 04-09-2009
Skąd: Zabrze SZ
Model: Escort MK7 Clipper
Silnik: 1,8 TD
Rocznik: '95
Postów: 35
Angry TD - wymiana pierścieni bez honowania?

Witam.

Więc problem jest chmmm... akademicki? Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przedstawię sytuację.
Mam Escorta 1,8TD 90 z rocznika '95. Silnik odkąd go kupiłem na zimno nie chodził równo, dopiero po zagrzaniu się, takim dosyć znacznym, minimum 5-6km, chodził w miarę gładko.
Kiedyś zerwał się rozrząd, wymieniłem głowicę, na regenerowaną, z nowymi gniazdami, zaworami, dotarte pastą. Myślałem że będzie lepiej, nie było.
Wymieniłem końcówki wtryskiwaczy, na większe, nówki sztuki. Myślałem że będzie lepiej, nie było.
Zmierzyłem kompresje, wynosiła od ~26b w najgorszym garze do ~27 w najlepszym. Więc myślałem że nie jest najgorzej, i już tylko pompa została.
Pompa sama z siebie umarła. Oddałem do pełnego uszczelnienia, wymieniono wszystkie przewody, przelewy, filtr paliwa, wszystkie uszczelki. Myślałem że po tym wszystkim nie ma prawa chodzić źle. Problem pozostał jednak już nie w takiej skali. Teraz kiedy go odpalę np. po kilku dniach postoju w chłodniejszym, dalej go telepie jak jest zimny, nawet z gazem na 1100 obr. ale wystarczy że przejadę kilkaset metrów i jest już ładna, gładka praca. A jak się naprawdę rozgrzeje to idealnie pyrczy sobie na 800 obr.
I co ja mam z tym dziadem zrobić? Ostateczną rzeczą które nie zrobiłem, to "Polski remont". Takim najszybszym sposobem na złagodzenie sytuacji przed zimą jest wymiana pierścieni. I tutaj pytanie do was.
Czy ktoś taki zabieg przeprowadzał, ewentualnie znajomy, lub co o tym mówi teoria? Czy są efekty, na ile. Co po drodze może się okazać do wymiany.

Jako ciekawostkę dodam, że od zawsze kiedy mi nie pracował równo na wolnych obrotach, dawałem mu opór czy to jadąc na półsprzegle, czy trzymając półsprzęgło na hamulcu, wtedy pracował gładko, nie telepało aż tak bardzo. Pomagało bardziej niż trzymanie gazu na np 1300obr. Najlepsza była zima i -25st. C. Tico ojca nie odpaliło, ale mój dziad po dwukrotnym zagrzaniu świec nawet nie zaburczał, i chodził równo, ale tylko do momentu jak nie rozchlapał się zimny olej. Potem znowu potrzebował 10 minut trzęsawicy żeby się rozgrzać do gładkiej pracy Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
__________________
Marzę o następnym aucie... z lakierem.
Tłumiki są dla dziewczynek!
scr3m jest offline