Odp: Odtwarzanie "zgnitego" nadkola metodą żywicy i szpachli...
Mnie z kolei strasznie irytują komentatorzy, którzy nie przeczytali wątku a komentują , wypisując przez to głupoty. Nie było mowy o żadnym wycinaniu - nie było czasu - pisałem. Nie polecam jako naprawę - w moim wypadku było to jedyne wyjście - pisałem . Poza tym nie doczytałeś też że jakiś czas po tej "naprawie" nadkole zostało wycięte i zastąpione reperaturką. Czytanie to po pierwsze, zrozumienie po drugie a komentarze na sam koniec... ehh
|