Cytat:
|
Pomysł ze wspólnym stołem nie wydaje mnie się najlepszy w tym akurat przypadku. Myślę każdy ma swoje upodobania kulinarne
|
przeca ja Ci w kielbache zaglądać nie bede... miałam na myśli picie czy chlebek
Łódzkie grille wyglądają mniej więcej tak, że każdy przywodzi mięsiwo (takie jak lubi), jakieś napoje, pieczywko, ketchup i inne. Wszystko ląduje na stole. Przecież jak Ci zabraknie coli to nie będziesz siedział o suchym pysku tylko poczęstujesz sie czymś innym.
Jakoś średnio sobie wyobrażam, żebym przyjechała z wyliczoną ilością chleba i soku.
Poza tym nikt nie zmusza Cię do jedzenia czegoś, czego nie lubisz.