Odp: popsuta pompa wspomagania
Panowie, wiara wiarą a zalać najlepiej samemu. Kiedyś wstawiłem auto do dobrego warsztatu, gdzie wymieniali mi magiel, zostawiłem im bardzo dobry płyn (Valvoline), a po odbiorze auta stwierdziłem, że zalali mi jakimś używanym badziewiem. Prawda jest jedna: pańskie oko konia tuczy.
__________________
Emmm
|