Odp: Kontrolka akumulatora świeci,a alternator nie ładuje po zalaniu wodą ;/
Panowie, ze potrzebowalem pilnie samochód, to sprawa wyglada tak.
Byłem u znajomego mechanika i wyjelismy ten alternator i on go rozkrecił, przeczyscil i złozył. Załozylismy, po czym nie wiadomo z jakich przyczyn nie mozna było odpalic silnika... Muslismy podłaczyc 2 akumulator przez kable i dopiero wtedy sie udało, ale spod maski zaczal wydobywac sie dym, a ladowania dalej nie było. Okazalo sie, ze odudowa alternatora popękała i blokowalo gdzies wirnik i pasek sie sligał. NIestety nie dało sie go reanimowac no i musialem kupic uzywany ( koszt 60 zł ) . Alternator ten, chociaz mial identyczne oznaczenie na blaszce znamionowej, mial wyjscie na kostkę, które trzeba było przerobic. Po zalozeniu okazalo sie ze problem znikl, ale mimo wszystko, kontrolka świeciła się bardzo słabym swiatelkiem prawie niewidocznym. Samochód stał od wczoraj. Dzisiaj go zapalilem i okazalo się, ze znowu sie dzisiaj kontrolka od ładowania zaświeciła. Wydaje mi sie, ze jednak alternator dalej laduje, no ale nie podoba mi sie ta swiecaca kontrolka...;/
Co w takim wypadku zrobic ?
Wracając do tej głowicy, to jeszcze nie doszedłem do tego, czy faktycznie cos tam sie uszkodziło czy nie... z wydechu leci troszke wody, a wczesniej chyba w ogole nie wylatywała, aczkolwiek sprawdzalem smak oleju... i okazalo sie, ze jest troszke słodkawy :O Plyn przestał jak na razie znikac....
Dodam jeszcze, ze mój silnik ma dosyc duzy apetyt na olej...
pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Marek ; 23-06-2011 o 20:35
Powód: Jeden temat, jedno zagadnienie
|