Odp: Czy warto kupować escorta VII ???
Sam mialem asterke F i essa 7. Astra bardziej mi sie podoba z wygladu i ma dosc wygodne fotele, silniki 8V sa troche slabe do tego auta ale jak komus sie nie spieszy daja rade, zarowno 1.4 60KM jak i 1.6 75KM, sa proste w naprawie i w zasadzie nic sie tam nie psuje. Moj 1.4 60KM padl przy 580 tys. przebiegu. W 1.4 16V 90KM wycieraja sie krzywki walkow rozrzadu, 1.6 16V 100KM zre olej na potege i to 9 sztuk na 10, najlepszym rozwiazaniem bylby 1.8 16V ale chyba takowych nie bylo w eFce pod koniec produkcji. Jesli chodzi o zawieche, z tylu jest jedna tuleja na belce wiec nie ma sie co tam psuc, przod w zasadzie glownie pada po jednej tulei na wachaczu - tej pionowej, pozioma b. zadko pada, laczniki stabilizatora trzeba czasem wymienic. Rdza glownie na tylnych nadkolach i progach calkiem z przodu, sa piaskowane kamieniami spod kol.
Co do essa 7 - osobiscie dla mnie ma lepsza zawieche jesli chodzi o prowadzenie ale czesciej padaja tuleje w przednich wachaczach jak i laczniki stabilizatora (tuleje kupowac tylko oryginaly). Silniki dla mnie tez sa lepsze i mam na mysli ZETEC-i czyli wszystkie 16V, 8V sobie od razu odpusc. Escort przemiawia tez do mnie pod wzgledem skrzyni biegow, hamulcow i ukladu kierowniczego. Jesli bedziesz szukal VII ogladaj tylne nadkola i podluznice od tylnej belki w kierunku tylu auta, lubia tam najbardziej gnic. Jesli chodzi o silnik w tej chwili gdybym kupowal esa, szukalbym 1.8 115KM, sam mialem 1.6 16V 90KM Ghia, 90KM daje rade calkiem fajnie i uwazam, ze jest to minimum do takiego auta, 115KM pali niewiele wiecej ale duzo lepiej jedzie, zawsze mozna tez przeszczepic silnik 2.0 od mondeo i mamy jakies 136KM.
Podsumowanie - osobiscie szukalbym essa 1.8 115KM w wersji Ghia - podgrzewana przednia szyba bajka w zimie - szkoda, ze nie byla standardem w Ghia.
Pozdrawiam
|