Odp: Rozbiłęm swoja foke - co z odszkodowaniem.
Ożesz! Pierwsze co, to wielkie kondolencje stary, bo nie fart niezły. Ale dobrze, że nic Ci się nie stało!
Tak jak pisał kolega, orzekną Ci szkodę całkowitą i wówczas jest wypłata chyba około 80% wartości rynkowej przed wypadkiem. Z tym wrakiem to nie wiem jak jest...
Generalnie jak zobaczysz, że dają Ci ochłap, to wal do sądu. Często nie przychodzą nawet na rozprawy...:-) Dziłanie TU jest takie, że specjalnie zaniżają wypłatę i liczą na brak reakcji poszkodowaneg.
__________________
_______________________
115KM i 275Nm... z serii :-) / "Nie kłóć się z idiotą - sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
|