Nowe lepsze.
Właśnie świeżo zmieniam swojego trzynastolatka mondeo mk2 na mk4
I wiecie co? WSZYSCY MACIE RACJĘ !!!
Oto dlaczego:
1) Mój trzynastolatek miał problemy z uszczelkami, klima się rozsypała, musiałem całą prawie wymienić, uszczelki wszelakie itd itd. A problemów blacharskich - ŻADNYCH. Jak czytałem tu na forum, że w mk3 rdzewiały drzwi czy progi i że "ten typ tak ma", to mnie zgroza brała, czy w ogóle nadal interesować się zakupem mondeo...
2) Ostatnio w pralce trzasł mi jeden uchwyt, naprawa bardzo droga, więc od 1.5 roku piorę nastawiając wirowanie na max 500 obrotów. Jeden z programów też w niej nie działa. Ale pralki używam nadal.
Powiecie, że piszę nie na temat? A ja wam powiem tak:
Nawet jeśli za parę lat padną mi w mondziaku te cudowne czujniki, wyświetlacze, jakieś bajery z elektroniki - obędę się bez nich. No chyba że coś poważniejszego a la sam komputer w silniku. Auta da się używać nawet, jeśli coś wysiądzie z tej rozpasanej elektroniki. Bardziej się martwię o to czy silnik, blachy i zawieszenie za 5 lat będą w mk4 w takim stanie jak mam w mk2 po trzynastu latach.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.