Odp: nie pali po wizycie w warsztacie
Panowie dzieki za wypowiedzi i pomoc, sprawa już załatwiona.
Staneło wkońcu na tym ze tak poprostu nagle akumulator padł na amen ( ciągle nie moge sie z tym pogodzić).
po odpaleniu u mechanika jak to tu ktoś nazwał z lejców podjechałem do innego , tam przemierzyli wszystko i tez pokazało ze aku trup. Dodatkowo posprawdzali elektryke, też sie dziwili ze wycieraczki głupieją. No cóż okazało sie że wszystko gra prócz akumulatora.
Tak że sprawa rozwiązana , temat do zamknięcia?
|