Odp: nie chce ciagnac pod gorke...
Co do spraw ogólnych: czy w końcu sprawdzałeś statyczny kąt wyprzedzenia wtrysku (przy pomocy kołków ustalających na kołach rozrządu i zamachowym)? To musisz mieć ok. Od tego zacznij. I jeszcze: sprawdzałeś, czy wtedy kiedy słabnie - po otwarciu wlewu paliwa do baku zasysa wyraźnie powietrze? Może jest podciśnienie w zbiorniku - zatkał się napowietrzacz w korku wlewu?
Co do siłownika przyspieszacza wtrysku:
- na dobrze nagrzanym silniku linka musi być maksymalnie wypuszczona z siłownika i powinna mieć luz kilka mm na dźwigni.
- na zimnym silniku (np po nocy) powinna być maksymalnie wciągnięta do siłownika, dźwignia powinna być przesunięta w stronę przegrody silnika, dodatkowo dźwignia powinna lekko podnieść dźwignię gazu zwiększając nieco wolne obroty.
- siłownik ma własną elektryczną grzałkę, która po włączeniu stacyjki powinna zacząć go ogrzewać; może być czasem podłączony poprzez dodatkowy czujnik temperatury silnika (zlokalizowany nieco nad rozrusznikiem), który powoduje, że siłownik zaczyna być ogrzewany dopiero gdy silnik złapie temperaturę;
- latem można wyłączyć układ i poluzować linkę - układ jest pomocny najbardziej w mrozy przy porannym rozruchu.
- siłownik jest dosyć drogi (myślę, że ze 300 zł w ASO), niektórzy zastępują go linką doprowadzoną do kabiny - ale to jest mało eleganckie rozwiązanie - choć skuteczne.
Ustawianie pompy na kołkach z zepsutym siłownikiem (naciągnięta, niepoluzowana linka) to z założenia porażka.
__________________
Zgredzik
Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 30-07-2011 o 19:24
|