Jakbym zwiał a by ktoś numery zapisał to bym miał wiekszy kłopot mysle - bo to chyba i ubezpieczyciel moze regres wystawić i bym musial sie przed sądem tłumaczyc czemu wiałem.
Zawsze mogłem powiedziec ze nie patrzylem w lusterko - nie zderzylismy sie wiec nie widzialem co sie z nim dzieje jak juz mnie minął.
A tak to miałem na miejscu alkomat, przegląd samochodu, sprawdzenie papierów - nikt nie powie ze cos nie tak było. Porobiłem zdjecia tez tej barierki, sladow na trawie jak opel sie walił do rowu i zdjecia opelka po wyciagnieciu z tego rowu.
Apropos odjezdzania z miejsca wypadku/kolizji to sobie doczytalem, że nie warto ryzykowac.
http://www.rzu.gov.pl/skargi/najczes...nicznego__2452