Odp: Kolizja - potrzebuje pogadac
"Nasz kolega złamał przepisy - nie zachował szczególnej ostrożności ruszając spod świateł i zmusił go do zjechania do rowu."
kto tak stwierdzil???to jest wlasnie dorabianie ideologi do niczego. gdyby mu tak przed nosem wyjechal to by dziadek nie zareagowal nawet tylko przywalil w niego.
Zachowal na tyle ostroznosci ze bylo wystarczajaco miejsca zeby sie minac.
Sady sa JESZCZE JEDNO TAKIE STWIERDZENIE I PONOWNIE ZALICZYSZ URLOP ! ale nie ma co zaraz beczec dorabiac jakis teori ze sad nie bedzie rozpatrywal tego przypadku tylko jakies wlaczanie sie do ruchu ktorego nie bylo.
A kazdy wie ze margines na takich swiatlach jest tak ustawiony ze jadac 10 km/h mialby jeszcze czas sie wylac po drodze.
Trzeba trzymac sie jednej teori , zapalilo sie zielone chcialem ruszac , 2 auta jeszcze zjechaly ( czyli juz wiadomo ze Ci wjechali na mega czerwonym bo margines jest potezny) widzac ten fakt delikatnie sie wychylilem zostawiajac miejsce , nie zajelem drugiego pasa.
Dostrzeglem pedzace auto i stanalem , podkreslajac ze bylo tam duzo miejsca. Gwaltownie zahamowal i rzucilo nim nieopanowal auta wpadl do rowu. Wszystko.
Ostatnio edytowane przez Wojtek ; 08-08-2011 o 11:48
|