Chyba wysprzęglik, ale może ktoś podpowie.
Wsiadłem do autka i jechałem na wolnych obrotach przy włączonej klimie, światłach i wentylatorze. Po ok 1 km zacząłem tracić sprzęgło w ten sposób, że zaczęło brać bardzo płytko (zaraz przy podłodze). Gdy się zatrzymałem nie mogłem wrzucić jedynki. Podpompowałem je kilka razy nogą i działa. Zaraz siadam i idę jeszcze potestować. Z tego co widzę na forum to wskazuje na wysprzęglik, ale może ktoś z was miał taki sam przypadek a okazało się coś innego.
Płynu jest dużo - bo to ten sam zbiornik co chamulce?
Pozdrawiam
|