Z doświadczenia wiem, że naprawdę bardzo ciężko jest przegrzać te silniki na tyle, by im zrobić jakąś poważną krzywdę. Mój za czasów gdy był wolnossący przyjechał prawie bez płynu z gdańska do katowic, po uturbieniu temperatura często podchodziła pod czerwone pole (aż nie założyłem chłodnicy od TD i poprawnie podłączyłem wentylator). Motor jeździ cały czas, i ma się nadzwyczaj dobrze.
Ja bym remontował, bez oglądania się na wartość rynkową.