Witam,
podłączę się do tematu dwumasy.
W lipcu br. zrobiłem ok. 1500 km na polskich "autostradach" i drogach ekspresowych. Zauważyłem, że przy zmianie biegów (staram się w zakresie 2000-2500 obrotów) podczas normalnego rozpędzania samochodu w momencie gdy wciskam sprzęgło słyszę dziwny dźwięk. Ciężko to opisać, ale jest to jakieś ciche tępe stukanie, które trwa około sekundy i wycisza się (coś w stylu ta da da da
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Czasami przy zmianie biegów w momencie puszczania sprzęgła, kiedy już zaczyna przenosić napęd słychać takie ciche puknięcie jakby kamyk uderzył gdzieś pod silnikiem. W ASO mechanik wykonał "test dwumasy" (nie było mnie przy tym teście) i powiedział, że słychać, ale nie ma tragedii.
Od 2 tygodni przy wyłączaniu zapłonu (z wciśniętym sprzęgłem) czasami słyszę taki dziwny metaliczny dźwięk - 2,3 puknięcia (jakby ktoś uderzał w puszkę). Zauważyłem też, że jeżdżąc po mieście na zimnym silniku nie słyszę nic przy zmianie biegów, słychać dopiero przy ciepłym jak dochodzę do 2500 obrotów i wciskam sprzęgło.
Koło dwumasowe ma ok 70tys km.
Wiem, że na forum było już dużo o dwumasie. Dużo postów udało mi się przeczytać, ale przyznaję się, że nie wszystkie, dlatego mam pytanie czy objawy sugerują koniec dwumasy czy może ten dźwięk przy wyłączaniu zapłonu mówi o innej usterce? Jeżeli to jest dwumasa to mógłby mi ktoś napisać kiedy mam się przygotować na wymianę tzn mniej więcej ile km?
Skoro mechanik powiedział, że tragedii nie ma to jakie muszą być objawy, żeby było tragicznie?
Pozdrawiam.