Odp: Przegląd po 60 000 km. Czy warto?
Nie chcę bronić ASO, bo też uważam ich za zdzierców i w dodatku wielkrotnie niedouczonych, ale:
1. Pamiętajcie, że aby otworzyć ASO trzeba mieć woooorek pieniędzy! Działka, pozwolenia, budowa obiektu i...wyposażenie. Każdy producent narzuca wystrój i nawet wybór głupich krzeseł, co kosztują 2000zł za sztukę.
2. Mechanicy w polskich ASO zarabiają głodowe pensje. Dlatego jak ktoś jest kumaty i czegoś się nauczy to ucieka i otwiera swoje. Z tego powodu w ASO w głównej mierze są nowicjusze lub praktykanci. Naprawdę dobrych ze świecą szukać.
3. Nasze zarobki są do...kitu. Powinniśmy tyle zrabiać, aby było nas stać na kupno auta i potem jego serwis. Oszczędzasz czas na szukanie części i mechaniorów po wioskach oraz napędzasz gospodarkę. Niestety...tak nie jest.
Reasumując: w naszych, polskich realiach jesteśmy zmuszeni omijać ASO szerokim łukiem.
PS. Nie chciałem tego wprost sugerować, ale moim zdanie GW12 to ściema i totalnie się nie opłaca. Pamiętajcie, że nad tym myślą marketingowcy i wiedzą jak zrobić, aby...zarobić.
__________________
_______________________
115KM i 275Nm... z serii :-) / "Nie kłóć się z idiotą - sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem"
|