Byłam u diagnosty to stwierdził, że w zawieszeniu nic się nie dzieje.
Dopiero gdy usłyszał o objawach czyli pojedyncze łup pod podwoziem podczas skrętu i to tylko gdy jest jakaś nierówność lub pochyło "łychą" sprawdził i uznał że 2 tuleje w kościach mają dość. Później zerknął na to też mechanik na kanale i uznał, że stukają właśnie te tulejki.
Poza tym jest cicho i reszta zawieszenia na ich oko jest ok.
Zresztą przy prędkości od 120 km z zapakowanym bagażnikiem i kompletem na pokładzie tył nie jest już taki stabilny jak kiedyś.
Co do tych wahaczy to ceny są różne i jednak na te najtańsze się nie zdecyduje. zastanawiam się nad meyle, ruville ewentualnie wśród wersji budżetowych chodzą mi te po głowie STD
http://ford.sklep.pl/pl,product,7097...rosty,std.html
są czegoś warte - zakładał ktoś może?