Spalanie trasa 10 l, ciężko wchodzi 1 bieg i nie ma mocy
Witam Kolegów,
Dziękując za nieocenioną pomoc w zakupie wymarzonego 10-latka, zwracam się do Was z kolejną prośbą.
Jestem posiadaczką Forda Mondeo MK3, przebieg 162 tys., 2001, TDDI, 115 KM- kombi, akumulator 60Ah no name
Samochód sprowadzony, blacharka w świetnym stanie, serwisowany w ASO do 2008roku- później historia nieznana.
Mondek nie kopci, silnik niby pracuje równo (z wyjątkiem opisanych poniżej szarpnięć z pkt. 3), obroty na biegu jałowym równe 900
Po dwóch tygodniach użytkowania stwierdziłam:
1. samochód pali jak smok- trasa nawet 10 litrów
2. brak mocy na 2- biegu /jazda pod małą górkę na dwójce niemożliwa. Po zwolnieniu sprzęgła jedzie może 3 km/h - zupełny brak mocy, wciskam gaz do dechy i nie czuć nagłego przyspieszenia tylko toczy się jednostajnie aż do osiągnięcia 2500 obrotów. Po tym progu przyspiesza z ogromnym warkotem gazowania.Ogólnie, jak na 115KM samochód muli- jazda po mieście to koszmar.
3. na biegu jałowym /ok 30 sek po odpaleniu/ włącza się mega głośno dmuchawa- nie wiem jak to się nazywa. Dźwięk przypominający przemysłowy odkurzacz, wydobywa się spod maski. Włącza się bardzo często.
4. trudno wchodzi 1 bieg. Czasami trzeba pokombinować bo czuje opór przy próbie wrzucenia jedynki. Wajchę dociskam do lewej strony i jakoś idzie przy ruszaniu. Natomiast, gdy w czasie jazdy dojeżdżam wolniutko do świateł i wrzucą na luz, a potem na jedynkę- bieg wskakuje płynnie i bez oporu.
5. problem z przygasaniem i ponownymi rozbłyskami wszystkich świateł w samochodzie- zarówno zew. jak i wew. /interwały kilku minutowe/ Rozbłyskowi towarzyszy szarpanie odczuwalne podczas siedzenia w samochodzie na biegu jałowym.
6. nie działa wycieraczka tylnia ale słychać po włączeniu silnika, że silniczek wycieraczki cały czas 'chodzi'-brzęczy. Nie da się go wyłączyć z manetki.
7. żarówki 5w bezoprawkowe dosłownie parzą w ręce. Nie wiem czy to normalne, ale po otworzeniu np. schowka i próbie wyjęcia żarówki poparzyłam palce. To samo występuje w migaczach. Zmieniłam żarówkę w schowku na 3W- bo poprzednia przetopiła mi gumową zabawkę mojego psa.
8. może to nieistotne, ale po podłączeniu nawigacji do gniazda zapalniczki urządzenie pokazało komunikat, że prąd nie jest wystarczający do naładowania navi, a jedynie do podtrzymania jego działania. Po około 2 h urządzenie wyłączyło się, pomimo podłączonego zasilania.
Wykonane prace sierpień 2011:
-wymiana piasty, łożyska w lewym prawym kole
-wymiana klocków i tarcz hamulcowych z przodu
-wymiana wszystkich filtrów łącznie z kabinowym: zastosowane Filtron i MAN
-wymiana oleju: Ford Fomula 5W30
-wymiana węża intercoolera: zastosowany oryginał fordowski
DIAGNOSTYKA komputerowa:
>niekasowalny błąd P0409 (czujnik położenia zaworu EGR
OPIS: Przerwa w obwodzie/Zwarcie z masą lub akumulatorem/Przewód podciśnieniowy zużyty lub uszkodzony/Zespół zaworu EGR
Panowie proszę o pomoc. Mechanicy aż się ślinią, żeby wcisnąć mi jakieś bajki. Za wyżej poczynione naprawy zapłaciłam już ok 2 tys. złotych. Nie wiem co robić.
Kto zna dobrego- uczciwego mechanika w Poznaniu lub okolicach ( do 100km)? Macie jakieś pomysły dotyczące wspomnianych usterek w moim Mondziaku?
Jestem wdzięczna za każdą radę. Chętnie odwdzięczę się piwkiem lub domową naleweczką.
dziękuję z góry
|