Odp: Przegląd po 60 000 km. Czy warto?
Tomek Kraków, ja jestem bardzo daleki od oceniania wszystkich ASO i potępiania w czambuł idei autoryzowanego serwisu.Po prostu byłem zbulwersowany panującą tam drożyzną i zasadą wyciskania cytryny jaka Ci Panowie stosują względem klienta. Dam przykład: panowie podczas przeglądu sprawdzili i ocenili że mam do wymiany łożyska na kolumnach resorujących z przodu i dwie tuleje metalowo gumowe z tyłu. Naprawę wycenili na 2020 zł !!!!!!!!
Wczoraj pojechałem do mojego znajomego mechanika, facet jest inżynierem i naprawdę ma dużą wiedzę i wielkie doświadczenie. Posłuchał pracy skręcanych kół i stwierdził że łożyska na McPhersonach to jeszcze dłuugo dłuuuuugo, potem obejrzał wahacz i tuleje i stwierdził, że są nieruszone i absolutnie nie zaleca ich wymiany. Zresztą krótko przed słynnym przeglądem robiłem przegląd rejestracyjny i diagnosta również nie miał do pracy zawieszenie najmniejszych uwag i dał na 2 lata dopuszczenie. Mówiąc krótko chcieli mnie naciągnąć na 2000 zł. Za to nikt się nawet nie zająknął z serwisantów, że podpora od maski szoruje po aluminiowej rurce od klimatyzacji i rzeźbi w niej niezłą dziurę - piszę o tym w oddzielnym wątku. - koniecznie sprawdźcie to u Was. Nie wspomnieli także o tym, że klocki hamulcowe z przodu są już cieniutkie, a tarcze z przodu mocno skorodowane... Za to tuleje i łożyska za 2000 zł chętnie.... Jak widać zatem na moim przykładzie, wielkie sumy nie idą wcale w parze z fachowością. Pozdrawiam
|