View Single Post
Stary 16-09-2011, 21:46   #83
tbar
ford::amateur
 
Zarejestrowany: 16-09-2011
Skąd: Warszawa
Model: S-Max
Silnik: 2.0 Tdci
Rocznik: 2008
Postów: 4
Domyślnie Odp: Najlepsze i najgorsze serwisy Ford (ASO)opinie.

Witam, Jestem tu po raz pierwszy i od razu podzielę się moimi wrażeniami na temat ASO Ursyn Car w Warszawie

Historia miała miejsce w lutym. We wtorek oddałem auto do przeglądu rocznego, umówiłem się na odbiór wieczorem, O 17 był gotowy, żadnych uwag, trzasnąłem drzwiami i odjechałem. W czwartek przypadkowo podchodząc do auta od strony pasażera spojrzałem na próg i aż mną wstrząsnęło - Od dołu w progu pod zawiasami przednich drzwi pasażera wgniecenie aż miło. Od razu do nich pojechałem, ale oczywiście do niczego się nie przyznali, a wgniecenie ewidentnie powstałe na skutek złego podparcia łapy podnośnika podczas podnoszenia samochodu. żadnych rys na lakierze, które by świadczyły o mechanicznym uszkodzeniu poprzez uderzenie o coś podczas jazdy. Co więcej auto dostało pieczątkę przedłużającą gwarancje na blachę podczas przeglądu. Podczas oględzin u innego lakiernika nie było wątpliwości, że nie powstało to podczas jazdy... serwis zaproponował rabat przy usłudze blacharskiej związanej z .."wymianą progu". Uprzejmie podziękowałem, ponieważ Ursyn car tym samym stracił stałego klienta..
Nauczka na przyszłość - przy wydaniu auta z ASO sprawdzać czy czegoś nie uszkodzili, bo potem nic im sie nie udowodni! i tu mozna zacytować klasyka Bareję:" Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz????"

Poprzednia historia tez nie napawa optymizmem - realizowałem naprawę z oc sprawcy - uszkodzony tylny zderzak i klapa bagażnika. Nic wielkiego, odebrałem samochód i po tyg stwierdziłem, że czujniki cofania wariują - sygnalizują przeszkodę której nie ma itp. zadzwoniłem z pytaniem co mam z tym zrobić, to spytali, czemu nie przeprowadziłem jazdy próbnej przy odbiorze... ręce opadają - a niby z kim? sam? odpowiedziałem. Liczyłem na to, że serwis naprawiający auto po stłuczce sprawdzi czy wszystko działa i wyda auto, a nie jeszcze ochrzani klienta, ze tego nie sprawdził sam. Okazało sie że jeden czujnik był uszkodzony i trzeba było po prostu wymienić - czasami człowiek czuje się jak petent a nie jak klient. PARANOJA!
tbar jest offline   Odpowiedź z Cytatem