Odp: Zabudowa LPG w kole
Co prawda sam na co dzień nie jeżdżę C-Maxem, ale mogę tu doradzić. Moja żona ma C-Maxa 1.6 100KM z instalacją LPG i zbiornikiem w "koło" o pojemności 65l (wchodzi jakieś 52-54l gazu). Ten zbiornik jest dość wysoki, sięga dokładnie do "progu" bagażnika. Żeby nie tracić sporej ilości miejsca wokół zbiornika, a jednocześnie zachować pełną funkcjonalność bagażnika, zdecydowaliśmy się na tapicera samochodowego. Gościu zastosował płyty mdf i wykładzinę samochodową taką jak ma Ford, porobił 4 schowki wokół zbiornika, całość przykrył płytą pokrytą wykładziną, wszystko ładnie spasował i jest super. Wszystkie elementy konstrukcji zabudowy oraz brzeg zbiornika LPG są oklejone czarną wykładziną samochodową - nic nie stuka ani nie trzeszczy. Teraz podłoga bagażnika jest równa z progiem. Po podniesieniu płyty (nazwę ją pokrywą zbiornika) mamy dostęp do zbiornika i czterech całkiem sporych schowków wokół niego. Wozimy tam m.in. apteczkę, kilka niezbędnych narzędzi, jak np. podnośnik, pompkę elektryczną, do tego środki czyszczące itp. Nic się nie wala po bagażniku i mogę powiedzieć, że konwersja na LPG poprawiła znacznie jego funkcjonalność. Płyta/ pokrywa zbiornika nie jest wyjmowalna.
Kosztowało to jakieś 400 zł, ale moim zdaniem było warto, bo wygoda niesamowita.
Dodatkowo duży zbiornik okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ żona jeździ tylko po mieście, jakieś 10-15 km dziennie, w korkach, ze średnią prędkością 12-15 km/h. W takich warunkach C-Max potrafi spalić 13-15 l LPG na setkę, więc pełny zbiornik wystarcza na 340-400 km (zależnie od jakości gazu). Łatwo policzyć, że tankowanie wypada raz w miesiącu mniej więcej. I to też jest zaleta moim zdaniem.
Podsumowując - polecam zręcznego tapicera samochodowego. Wadą tego rozwiązania są oczywiście koszty, ale to już trzeba rozważyć indywidualnie.
|