Witajcie. Odświeżam troszkę temat, gdyż mam pytania. Zastosowałem się do sposobu podanego powyżej (autko myśli, że mamy noc polarną) i trochę martwi mnie to, że światła startują po przekręceniu stacyjki do położenia II co wiąże się z tym, że czerpany jest prąd z akumulatora podczas gdy silnik jeszcze nie pracuje. I tu moje pytania:
1. Czy strata jest na tyle mała, bo jest to moment i już autko jest odpalone i alternator ładuje i nie ma się co tym przejmować, czy akumulator cierpi i lepiej włączać światła w sposób tradycyjny?
2. Zerknijcie czy właściwe czujniki zakleiłem? Mam wycieraczki automatyczne i nie wiem czy za dużo nie zasłoniłem (dokładnie te dwa "lusterka", ale taśmy jest sporo żeby blask się nie przedostawał i żeby latem kiedy szyba będzie gorąca nie odkleiło się nic)
Przed:
http://zapodaj.net/cefdbfa70e63.jpg.html
Po:
http://zapodaj.net/9ca44017733d.jpg.html
Pozdrawiam...