Witam!Mam problem z moją foką.Jakiś czas temu na trasie zapaliła sie kontrolka ładowania(ponieważ byłem w trasie nie zatrzymywałem sie tylko jechałem jeszcze tak 140km zebym nie stanal w przysłowiowym polu.Okazało sie że pękł wężyk,ropa sie lała na alternator i szlag go trafił.
Pojechałem na warsztat i okazało się że sie cały zjarał.wymienili wszystkie części w nim na nowe(stojany,zwoje,regulatory i te inne rzeczy też).I tu klops.
alternator sie strasznie grzeje,wyciągnęli go i podpieli na stole i nic sie nie dzieje-ZIMNIUTKI.A jak tylko do auta się go włoży to max 1,5m i można na nim jajka smażyc
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.((
ma ktoś jakiś pomysł co może być???
jutro odbieram auto z warsztatu i holuję gdzie indziej bo mechanik sie poddał i nie wiem co dalej robić
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.