TDCi - zsłona dymna jak u Bonda
Witam wszystkich gorąco i od razu proszę o wyrozumiałość temat pewnie odgrzany ale już sam nie wiem gdzie szukać przyczyny mojego problemu.
Od 3 m-cy jestem posiadaczem MK 3 TDCi 130 km jak auto kupowałem było podłączane pod kompa zero błędów jedynie co ja jako właściciel zrobiłem po zakupie to wymiana oleju i filtrów , końcówek drążka ,łączniki ,mały termostat. Ale teraz gdy temp. spada już poniżej 0 moje mondeo po nocnym postoju przy odpaleniu klekocze trochę głośniej obroty ok 850/950 rpm i kopci na biało i tak przez ok 1 km normalnie zasłona dymna aż wstyd jechać. Poza tym zero sprężynek, checków itd. osiągi już jak się rozgrzeje auto ma, spalanie w trybie mieszanym ok 7 l. Koleś co sprzedawał na wiosnę regenerował dwa wtryski mam fakturę wymiana zaworka i końcówki.
Płyn chłodniczy czysty ani go nie ubywa, poziom oleju w normie, świece chyba OK bo z tego co tak na mój (laicki) tryb rozumowania to świece grzeją tylko przy rozruchu, czy to wtryski/układ paliwowy? Ropucha zazwyczja z Orlenu Verva na przemian z normalnym dieslem. Gdzie jeszcze można szukać przyczyny może jakieś wskazówki, może coś mogę sprawdzić bez mechaników? znajomy mech. samouk do silników CR się nie dotyka bo to ciężka misja dla niego. A jak na razie auto jest mi potrzebne i nie zostawię go w warsztacie.
|