Odp: Diagnostyka ELM (silniki benzynowe)
Dobra koledzy, doszedlem do jakiegos ladu. Zrobilem reset kompa, tak jak kolega deku radzil. Teraz sprawa wyglada nastepujaco - LTFT stoi na 0% (czyli chyba ok). STFT, tu sprawa sie komplikuje wyglada to tak, ze przegazuje tak do ok 3tys. obrotow, i wtedy po wroceniu do wolnych obrotow STFT od 0% rosnie przez kilka sekund do 32%, w tym miejscu staje. Sonda w tym czasie pokazuje 0,005V lub 0,000V. Po krotkiej chwili pracy na STFT rownym 32% nagle silnik lekko zwalnia, i zaczyna nierowno pracowac (nieprzepala benzyny) i STFT spada do 0%, i sonda jak wskazywala tak wskazuje, czyli praktycznie nic.
Przegazowka do 3 tys - sonda działa, oscyluje do 0,8V STFT w normie. Jednak na wolnych obrotach, tak jakby sonda przestaje dzialac, i silnik po chwili dostaje wariacji i STFT rosnie do 32% i po osiagnieciu tej wartosci po chwili te cuda.
Czy to bedzie sprawa sondy? Dziwne, ze na wolnych by nie działała, a po przegazowce jest ok.
Od tygodnia na PB i pomiary na PB!
Juz zglupialem. Przejechalem sie. Na wolnych STFT skacze od 6 do 9%, a z kolei LTFT stoi na 25% rowno. Przy dodawaniu gazu LTFT pokazuje 0 lub 0,78%.
Nie wiem czemu LTFT stoi, a STFT wciaz jest za duze. Przy obydwoch jest (Rich+). Auto mi pali jak smok, i niewazne czy jade dynamicznie czy jak mucha w smole..
A po resecie bylo tak fajnie..
Ostatnio edytowane przez maciaba ; 27-10-2011 o 20:32
|