To mój. Jest bardzo dobrze, aczkolwiek spokojnie. W serii już było nieźle.
Panowie, przepraszam, ale wypisuję się z kolejki na grupowe wiosenne wirusowanie.
Nie mogłem wytrzymać do wiosny.
Swoją drogą dokładnie jak wysiadłem w podkrakowskiej miejscowości z samochodu to poczułem dreszcze i łamanie w kościach. Jak nic dopadł mnie wirus grypopodobny i trzyma nadal.