Odp: warsztaty, które lepiej omijać
UWAGA na warsztat na Mierzynie. Umiawiasz się z p. Arturem na cenę za konkretną naprawę, przyjeżdzasz, szefa nie ma, zostawiasz auto mechanikom, wracasz i przy odbiorze dowiadujesz się, że na rachunku bedzie 2 x więcej. Kiedy mówisz o swoich ustaleniach z szefem, to wciskają ci kit, że to niemożliwe, bo tyle roboty było, itp, itd. Kończy się na telefonie do p. Artura i wychodzi, że cena jest taka jak powiedział. Mechanicy przepraszając śmieją ci się w oczy. No tym razem, im się nie udało naciągnąć jelenia. Sytucja powtarzała się wielokrotnie. Za każdym razem człowiek zaczyna się zastanawić, czy aby na pewno wszystkie części, za które zapłacił są na swoim miejscu i zlecone czynności dokonane. Bo jak chcą go orżnąć patrząc prosto w oczy...
Poza tym nie mam większych zastrzeżeń co do fachowości napraw u p. Artura, choć na farum są różne opinie.
|