Temat: [S-MAX 2006-2015] 1.6 Ecoboost - polecacie, odradzacie?
View Single Post
Stary 14-11-2011, 14:02   #180
monsezuma
ford::beginner
 
Zarejestrowany: 08-06-2011
Skąd: Warszawa
Model: S-Max Titanium
Silnik: 2.0 EcoBoost
Rocznik: 2011
Postów: 36
Domyślnie Odp: 1.6 Ecoboost - polecacie, odradzacie?

Szanowne Państwo,

bardzo proszę nie porównujcie silników w nastepujący sposób:
1. Mam wrażenie, że diesel 140KM ciągnie super, a 1.6 EB stoi
2. Wolę diesla, bo ma większy moment obrotowy.
3. Benzyna 2.0 słabo ciągnie

Ad 1. Wrażenie w dieslu wynika głównie z doznań dźwiękowych, tu się słyszy, że auto przyspiesza. Jeżeli chcemy coś porównywać róbmy pomiary, wyścigi, co tam sobie wymyślimy, ale nie bazujmy na WRAŻENIACH!

Ad 2. pisałem to już gdzieś przy okazji innego postu, silnik diesla (turbo) w samochodzie osobowym musi mieć duży moment obrotowy, żeby w ogóle to auto jechało, ale nie oznacza to lepszych osiągów. Dlaczego, ano dlatego, że pracuje on w zakresie obrotów dwa razy "krótszym" od silnika benzynowego (umownie: 4000-2000=2000 do 6000-2000=4000). Co to oznacza? Ano tyle, że trzeba ten zakres "sztucznie" wydłużyć. Jak to się robi? W ciężarówkach daje się np. 18 biegów i już. Tu wyjście jest jedno, daje się inną przekładnię główną, która nijako wydłuży każdy z 6 biegów, niestety takie wydłużanie odzwierciedla się w sile, czyli momencie obrotowym już na styku koła z jezdnią. Stąd np. 350Nm w turbodieslu w zakresie 2000-4000 tysiące obrotów nie daje takich osiągów, jak 300Nm w turbobenzynie w zakresie 2000-6000. Do tego dochodzi większa masa auta z silnikiem diesla.

Ad 3. Nie porównujcie turbodoładowanych silników diesla z wolnossącą benzyną. Jezeli już to turbo z turbo, wolnossnący z wolnossącym. Jak wiadomo silniki turbodoładowane mają zupełnie inny przebieg krzywej momentu obrotowego i stąd zupełnie inna praca tych jednostek. I tu też chciałbym obalić inny mit, a mianowicie "Na takie gabaryty, to trzeba przynajmniej 2 lytry albo lepiej 3,7". Niestety nie do końca, bo jednostka wolnossąca np. 2.0 ma maksmalny moment obrotowy 185Nm i do tego tylko w wąskim zakresie obrotów, stąd przysłowiowe "kręcenie" silnika przy wyprzedzaniu, a co za tym idzie hałas i zużycie paliwa. Dla porównania 1.6 EB ma moment 240Nm i to w prawie całym zakresie, więc pisanie, że to będzie żyłowanie jest nieporozumieniem lub złym wyobrażeniem praw fizyki. S-Max z tym motorem będzie przyspieszał żwawiej, ciszej i oszczędniej, niż wolnossący 2.0.

Reasumując, analizując silniki do S-Maxa, wystarczy dokładniej przeanalizować tabelkę z katalogu, żeby zrozumieć czego można się spodziewać po danym silniku, ale oprócz mocy i momentu trzeba też zerknąć na testowe przyspieszenia i elastyczność, co obrazuje moją przydługą wypowiedź. Np. TDCI140PS/320Nm 10,2s i 9,5s, EcoBoost160KM/240Nm 9,8s i 9,6s. Wolnossące 2.0 .... sprawdźcie sami.
I wracając do pytania w temacie - jeżeli jeździsz 20 tys. km rocznie bierz 1.6 EB, 40 tys rocznie, TDCI140PS. To tak z ekonomicznego punktu widzenia, pozostałe różnice/preferencje (WRAŻENIA!) to sprawa indywidualna.
monsezuma jest offline   Odpowiedź z Cytatem