Kolejna awaria sprzęgła, przyczyna?
Witam,
Szlag mnie już trafia z tym Mondkiem, co chwilę coś...
Ale po kolei.
Kupując go w styczniu sprzedający się zarzekał, że dwumasa była robiona. Faktur nie było, ale objawów zużytej też nie, więc uwierzyłem.
W lipcu podczas jazdy pedał sprzęgła został w podłodze - poszedł wysprzęglik.
Zawiozłem do warsztatu, stwierdzili, że sprzęgło z dwumasą faktycznie mogło być wymienione, ale dwumasa na używkę i jest do wymiany. Sprzęgło ok, więc można zostawić.
W weekend miałem dalszą trasę i ok 200 km od domu niespodzianka - sprzęgło zostało w podłodze. Objawy nieco inne, bo po odciągnięciu działa na ok. kolejne dwa przyciśnięcia. Nie mając za dużego wyboru zorganizowałem sznurek, podwiązałem do sprzęgła i trzymając go w jednej ręce jakoś udało mi się tym dyliżansem dojechać. Dzisiaj odwiedziłem innego mechanika niż poprzednio i stwierdził, że jest wyciek płynu w okolicy wysprzęglika i poradził jechać z reklamacją do poprzedniego warsztatu.
I tu pytanie do Was. Co mogło spowodować tą awarię? Uszkodzony fabrycznie wysprzęglik? Błąd w montażu? Reklamacja w sklepie na pewno trochę potrwa, więc i tak musiałbym się zaopatrzyć w nowy, a średnio uśmiecha mi się płacić drugi raz za rozbieranie skrzyni i nowy wysprzęglik. A może poszło coś innego?
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
|