Gaśnięcie zimnego silnika. Pojedynczy "cyk"
Witam!
To mój I post więc prosze o wyrozumiałość.
Jestem w posiadaniu Forda Escorta MK7 1,6 16V LPG. Mój problem polega na tym, że rano gdy odpalam samochód, a silnik jest zimny to zdarza się, że gaśnie. Objawia się to tak, że odpalam auto, obroty są na poziomie 1000 i w pewnym momencie spadają, lekko sie dławi na niskich obrotach i gaśnie. Ponownie odpala bez problemu, ew. czasem trzeba troche pokręcić. Widziałem opisany taki problem tu, lecz nie to mnie intryguje. Chodzi o to, że gdy samochód potrzymam troche na obrotach około 1500-1800 i silnik sie powoli nagrzeje to wszystko jest ok. Nie zgasnie. Lecz gdy tak robie, w pewnym momencie po kilkunastu sekundach, słychać delikatne "cyk", samochód jakgdyby na chwile zamierał i już jest wszystko wporząsiu, puszczam gaz, obroty są ok. samochod jezdzi dobrze. Cała sytuacja opisana jest podczas postoju, w trakcie jazdy nie ma problemów. Czasem jak sie spiesze to wsiadam do auta, odpalam i od razu wsteczny i wyjezdzam to zdarzy mu sie zgasnąć, normalnie pozwalam sie silnikowi "obudzić", tzn. odpalam autko, i sie "grzeje" gdy ja w tym czasie zapinam pasy i "usadawiam" się w fotelu. Jeżeli ktoś miał taki problem, to proszę o rady.
Pozdrawiam
|