No ja dzisiaj probowalem za poradami i wskazowkami z forum dobrac sie do swojego przeplywomierza... Odzyskalem swoje torxy i zabralem sie do dziela - czyli wylamania cyckow, zeby zwykle spasowaly :-) i tak jak jedna srubka odkrecila sie bez najmniejszego zajakniecia... ta blizej szyby, tak ta druga, blizej grilla jest tak zapieczona, ze za nic nie moglem jej ruszyc
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. caly leb zjechany, probowalem malym brzeszczotem zrobic naciecia na zwykly srubokret, ale nic nie dalo... sruba calkowicie zjechana, nie wiem teraz jak sie do niej dobrac - rozwiercic jakim malutkim wiertelkiem czy jak?
Zeby bezpiecznie bylo dla samej przeplywki - bo wole juz jezdzic z brudna (jak zajrzalem po sciagnieciu calosci od puszki filtra powietrza to na bank nikt tego nie ruszal...) niz wydawac kolejne pieniadze na poczet "swoich napraw" Essiego.