Odp: Nowe Mondeo - lista ewentualnych usterek
Jest procedura serwisowa na kasowanie licznika do 0 pod warunkiem ze samochód ma mniej niż ileś tam km przejechane. Nie pamiętam dokładnie jaki to jest limit, wydaje mi się, że mniej niż 44 km ale właśnie na takie manewrowanie po parkingach specjalnie jest przewidziana możliwość wykasowania przebiegu. Jest spore podejrzenie, że kupiłeś jakieś lewe auto. Pomijając przebieg, pogadałem przed chwilką z mądrymi ludźmi o całej sytuacji i sugestia jest taka:
1. Bierzesz rzeczoznawcę niezależnego i jedziesz z nim do ASO na jazdę próbną. Spisujecie protokół z jazdy, gdzie rzeczoznawca jako niezalezny ekspert stwierdza co widział itd. itd. czyli , że samochód posiada wadę polegającą na ściąganiu w prawo bez względu na rodzaj nawierzchni, warunki, prędkość itd. oraz , że jest to zjawisko występujące cały czas.
2. Oddajesz samochód do ASO na naprawę. NIE ODEBIERASZ go do momentu usunięcia usterki.
Jest to bolesne dla Ciebie, bo tracisz możliwość używania tej fury nawet na kilka tygodni.
3. Informujesz Ford Polska o zaistniałej sprawie , całej historii (od pierwszego zgłoszenia) ze wskazaniem ASO, które podejmowało próby napraw oraz gdzie w tej chwili auto się znajduje.
Jeżeli nie ma procedury w ASO i nie ma procedury w Ford Polska to opiekun/specjalista z Ford Polska ma obowiązek zapytać producenta co z tym fantem zrobić. Będą sobie testować, sprawdzać, kombinować. Jeśli naprawdę jest wadliwy soft to Ci o tym napiszą.
nadal NIE ODBIERASZ samochodu , bo jest niesprawny.
Wyjścia: albo naprawią i będziesz jeździł uśmiechnięty albo ASO się przestraszy, że wyjdzie na jaw ich kombinacja z brakiem znaczków i całym tym syfem przy sprzedaży albo sprawa idzie do sądu i żądasz wymiany towaru na pozbawiony wad - to co masz w tej chwili niewątpliwie wady posiada. Zgodnie z prawem konsumenta sprzedawca może podjąć bodajże 2 próby usunięcia wady (sprawdź ze swoim prawnikiem), potem żądasz wymiany towaru.
W sądzie będziesz mógł kwestionować umowę sprzedaży tzn. sprzedawca deklarował , że sprzedawał samochód nowy i wolny od wad tymczasem wady są co uniemożliwia Ci eksploatację.
Sprzedawca będzie się bronił , że wcale nie uniemożliwia to eksploatacji bo przecież masz przejechane już 10 tys. km a więc eksploatujesz.
Tutaj pojawia się kwestia dokumentacji serwisowej, która mam nadzieję, że naprawdę posiadasz i z której powinno wynikać , że to nie jest sprawa którą zgłosiłeś przy 10 tys km tylko tuż po odebraniu nowego samochodu.
Dlatego bardzo ważne jest , żebyś nie jeździł tym autem i nie powiększał przebiegu.
Wycofuję się tym samym z moich wcześniejszych rad i przepraszam za głupie sugestie - nie grzeb w samochodzie poza ASO i postępuj zgodnie z prawem konsumenckim, bo ta sprawa jest mocno podejrzana, a czas i przebieg działają na Twoją niekorzyść pokazując, że jednak jakoś używasz to auto.
__________________
--
DanielR
|