Podłącze się pod temat.
Otóż dość głośno chodzi mi turbina, ale tylko na niższych obrotach tak 1200RPM do 2000RPM. Jedynie gdy przyciskam gaz w tym zakresie obrotów, turbina jest głośna, popuszczając lub wyrównując gaz już nie i nie jest to świst czy gwizd, powiedzmy ciut wyje, zapisałbym to fonetycznie jako (łułłułłuł)
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przy 2000RPM i więcej silnik zagłusza turbinę, a jej wycie nie nasila się wraz ze wzrostem RPM czy prędkości.
Najbardziej słychać ją na zewnątrz auta, wewnątrz tylko leciutkie wycie, które wentylacja kabiny ustawiona na 2 potrafi to zagłuszyć.
1.6 TDCi 109KM z 2007 roku i 85500km przebiegu.
Świeżo wymienione filtry i olej na TOTAL Quartz Future 9000 5w30.
Autko nie kopci, nie bierze oleju, silnik czysty (brak wycieków), filtr powietrza podczas wymiany także był czysty. Przyspieszenie i dynamika jest OK.
Niedługo planuję wymienić śrubę z sitkiem przy rurce dolotowej oleju do turbo.
Jak myślicie, czy podejmować jakieś inne kroki związane z turbo, czy na razie olać to i tak jeździć.
Jeden z mechaników stwierdził, że poprzedni właściciel mógł dać wycisk turbinie i za szybko zgasił silnik, w skutek wysokiej temperatury np. przestawiły się łopatki i z tego powodu bardziej hałasują.
Co robić, czy w ogóle coś z tym robić???
Od zakupu przejechałem Foczką 250km z czego 60km testowo autostradą i nic się nie dzieje, po za zastanawiającym wyciem w niskim zakresie obrotów silnika.
Za 1,5 tygodnia czeka mnie wyprawa do Polski łącznie 1800km w obie strony...