Cquartz to dobra opcja jeżeli chcesz coś zrobić raz, a dobrze i na następny rok o tym zapomnieć. Tyle, że ja osobiście tego specyfiku nie nakładałbym na auto bez korekty - i nie ważne czy jest "nowe" czy ma dziesięć lat. Niestety łączy się on na dobre z lakierem i tak naprawdę nikt nie zna bezinwazyjnego sposobu na jego ściągnięcie, tak jak ma to miejsce w przypadku normalnych wosków - co więcej, producent zaleca przepolerowanie auta by się go pozbyć
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Część was zapewne powie żebym się puknął w głowę, bo co tu polerować na nowym aucie i jaki to ma sens?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Niestety już w trakcie dostawy auto zostaje często porysowane co pięknie widać w świetle słonecznym i pod halogenem chociażby na stacji (np.: mycie gąbkami z piachem przed odbiorem). Niestety każda powłoka czy to wosk czy cquartz przykrywa lakier, w związku z czym przykrywa też i rysy które się na nim znajdują, w dodatku sama powłoka też się rysuje. Wiec jeżeli oczekujecie zajefajnego efektu wizualnego, to musicie przyjąć do wiadomości, że 90% to odpowiednie przygotowanie lakieru. Wosk czy cquartz to tak naprawdę tylko wisienka na torcie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Szejk.Ahmed a używałeś na nim Reload-a do odświeżenia powłoki? Ponoć on sam potrafi utrzymać się do miesiąca w dodatku ładnie podciąga kolor i nieco go przyciemnia.