Odp: światła mijania - za nisko czy złudzenie
Jesteś pewny? Pierwsze słyszę i gdyby tak było to bym go sobie od razu podniósł. Moim zdaniem wiązka ma być asymetryczna, tzn. prawa strona ma świecić dalej, ale w obu reflektorach tak samo.
Z Xenonami są generalnie dwa problemy:
1) wyraźna linia światłocienia powoduje, że już 5 cm dalej niż zasięg nie widać nic, do tego dochodzi kwestia dużej jasności oświetlanego fragmentu drogi i kontrastu z tą ciemną częścią. Tutaj bardzo ważne jest ustawienie światła w sposób graniczny z przepisami (a ten chyba mówi o maksymalnym zasięgu reflektora i tylko to jest sprawdzane przez diagnostę).
2) światło ksenowowe dużo trudniej się rozprasza niż światło klasycznej żarówki halogenowej, co skutkuje tym, że np. na mokrej nawierzchni ulega odbiciu a nie rozproszeniu z powrotem w kierunku kierowcy (czyli na mokrym nic nie widać a za to pięknie oślepiamy przeciwnika). Drugi skutek jest taki, że przy klasycznej żarówce (nawet przy reflektorze soczewkowym) więcej światła się rozprasza i nawet powyżej linii światłocienia coś widać.
Ja miałem fabrycznie ustawione reflektory raczej wysoko, ale nie zdarzyło mi się nigdy poświecić po lusterkach (chyba że na krótko przy wyprzedzaniu lub na wzniesieniach). Ogólnie jestem zadowolony z oświetlenia w S-Maxie.
__________________
W garażu: już jest S-Max 2.0 163KM PowerShift 
a dodatkowo Fiesta 1.3, Fiesta 1.4
|