dzisiaj odebrałem auto po kolejnych wariacjach - tych kangurowych, pojechałem do najbliższego serwisu bo nie miałem czasu wydziwiac.. W serwisie powiedzieli że nie wiedzą o co chodzi i po skasowaniu auto jeździ wg nich normalnie. Zrobiłem 5 km i zaczął skakać z tym że o wiele słabiej niżeli dzień wcześniej. Ten serwis to tylko przejściówka, jadę do ASO po świętach na pierwszy wolny termin i to raczej pomoże - mam taką nadzieję. Najśmieszniejsze jest to, że robi teraz lżejsze kangury i nie zapala się engine check! tak porobiłem 10 km testując auto czy się zapali czy nie. Niestety nie miałem gdzie sie rozpędzic tak więc tylko do 90. dużo zatrzymac w miejscu itd.
Chyba masz rację chociaż to też może byc zle usunięty fap, turbina, egr, albo cos znowu z napięciem.. te kangury przypominają mi trochę też problemy z przepustnicą z przeszłości na innym aucie..
coż pechowy zakup, ale chociaż prosto jedzie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.