Zależnie od modelu silnika może być inny system sterowania EGR-em.
W tddi steruje nim podciśnieniowo moduł elektroniczny poprzez impulsowy elektrozawór podciśnienia. Problem w tym, że w tddi EGR ma czujnik położenia, więc zaślepienie EGR-a poprzez odłączenie wężyka z gruchy i jego zamknięcie nie wchodzi w rachubę - moduł dostanie informację o zablokowaniu EGR-a, a więc błąd i... sprężynka.
Zaślepia się go w tddi wstawiając blaszkę (przy zaworze), ale podobno trzeba w niej wykonać niewielki otwór, aby jednak trochę spalin recyrkulowało - ich brak wykazuje czyjnik ciśnienia i temperatury przy IC i podobno wyskakuje błąd. Szczegóły radzę odszukać w dziale Mondeo oraz Diesel - tam sporo na ten temat chłopaki pisali.
W tdci EGR nie ma czujnika położenia i można zdjąć wężyk i go zamknąć. Więc tak zrobiłem no i... z powrotem go założyłem. Bowiem silnik rzęchotał tak strasznie jak zarzynane prosię, nie miałem serca... Myślę, że dwa czujniki na dolocie zaczęły podawać takie wskazania do modułu PCM, że zgłupiał zupełnie. Może w ramach samoadaptacji po pewnym czasie by się to uspokoiło - ale dla mnie to było nie do wytrzymania. Więc jeżdżę na pracującym EGR-e, a przy wymianie świec żarowych wygarnąłem z kolektora pokłady syfu i może starczy to na następne 150.000 km.
A w starym 2,5D z Boschem można wywalić przepustnicę lub ją zablokować otwartą i spoko. W Epicu trzeba wstawić blaszkę (ma czujnik położenia).
Cytat:
|
to samo odciecie sterowania(wypięcie podcisnieniowego weżyka) nie wyłącza pracy egr?
|
Wyłącza zawsze - ale skutki jak wyżej...