Witam wszystkich,jestem nowy tutaj.Poczytalem conieco o tych wszystkich problemach z nieszczesnym turbo.Zakupilem niedawno Focusa MK2 z 2006 1.6TDCI(110) przebieg 135000 mil(jako ze jestem w UK).Oczywiscie turbo padniete.Wiedzialem o tym.Kupilem auto za smiesznie male pieniadze i postanowilem sie troche pobawic w samodzielne naprawy,jako ze mam "zaciecie"mechaniczno-elektroniczne w sobie.
Pierwsza sprawa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.o sciagnieciu rury gumowej zasilania "tlenem" z turbiny stwierdzilem ze na walku ze smigielkami nie ma nakretki kontrujacej.Walek lata sobie w kazda strone.Nakretka odnalazla sie kilka cm dalej w tejze rurze.Nakrecilem,chociaz ta operacja nie jest taka easy,bo to "lewy gwint i nie ma jak za bardzo zakontrowac tegoz walka ze smiglowca.
Pytanie do szanownych znawcow tematu:Czy mozliwe jest jest ze po drugiej stronie tegoz walka w srodku turbiny tez poluzowala sie nakretka(bo jest takowa tez) i to jest przyczyna swobodnego "latania"tego ustrojstwa?
Bo sobie tak pomyslalem ze jesli to rozkrece i te dwie nakretki poskrecam to wszystko bedzie ok?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A jesli jednak nie to:
Pytanie 2:Czy w takim przypadku nie wystarczy wymienic samego wkladu turbiny jedynie?Koszy sa o wiele mniejsze niz calosc turbo.Takowy wklad znalazlem tutaj:
http://www.ebay.co.uk/itm/FOCUS-TURB...item3a6cefdde0
Co o tym myslicie?
Pozdro.