Odp: Padła już druga turbosprężarka. Co jest nie tak ?
@Matych nie za bardzo rozumiem po cholere mi wywazarka(??) jesli wymieniam czesc,jak najbardziej wymienialna i zmontowana w calosci jako element wymienialny oparty na kilkunastu srubach???.Moze ja czegos nie wiem,jesli masz jakies info w temacie rozkrecania i wymiany tego"srodka"turbiny to prosze,podziel sie wiedza.Ja nie mam w planie rozbieranie na czesci calego turbo,po prostu jedynie wklad,ten zimny,w ktorym jest luz na korpusie zasysania air z filtra i odmy olejowej.Jaki jest sens wymiany calej turbiny skoro jedynie jej czesc dostala "kopa"?Jesli sa jakies elementy dostepne,i wlasnie te ktore maja defekt,czyli walek z lopatkami,to chyba logiczne jest zeby to i jedynie to wymienic+linie zapewniajaca doplyw oleju do tego elementu,skoro ogolnie wiadomo ze to ona robi syf z naszymi turbo.A robi dla tego ze kanal doprowadzajacy olej do smarowania turbiny jest za maly,za mala srednica.Kanal ten jest w bloku silnika.Niestety tego nie poprawimy!Nastepna przyczyna to sitko metalowe w banjo-->>tym przykreconym do bloku silnika,powodujace zatykanie szlamem olejowym->>>co jest pezposrednia przyczyna zatarcia walka z "smiglowcem"w czesci zimnej czyli dolotowej turbiny.Jesli ktos wymienia turbine a nie wymienia na nowa(zrekonstruowane sitko-->plastikowy wsad z2xotworami) konstrukcje tej magistrali to nastepuje zatarcie.Poza tym,po instalacji tego "wsadu"czy innego turbo trzeba przed przykreceniem lini smarowania wstrzyknac/doprowadzic olej w tym miejscu co jest przykrecana rura doprowadzajaca olej z silnikowego bloku!!!!Inaczej zanim nowa turbina dostanie smarowanie powiedzmy minie 30sek/lub dluzej,walek sie zatrze samoczynnie,czyli Turbo znowu sie zwali,czyli zatrze.To jest chyba logiczne.Dlatego koledzy wymieniajacy turbo maja problem,bo szanowni mechanicy nie racza wynieniac magistrali smarowania lacznie z sitkiem cedzacym olej do turbiny,albo nie zalewaja turbiny olejem po jej instalacji.No bo jaka inna przyczyna?UFO?@Matych opisal jakie sa predkosci wirowania,ale zapomnial dodac faktow o temperaturce,tegoz systemu.Wiec..skoro sie grzeje to trzeba i chlodzic.W przypadku tego smiglowego walka w tej turbinnie,chlodzeniem i smarowaniem jest olej z silnika auta.A ten walek ze smigielkami jest naprawde cienki!!!Grzeje sie zaskakujaco szybko,w jakimkolwiek on jest osadzony lozysku(nie widzialem),fizyka+tarcie.Reasumujac:jesli przednia czesc tzw.zimnej turbiny ma luzy,to chyba jasne ze tylko ten elemet nalezy wymienic.Po kiego grzyba wymieniac cale turbo?Skoro Czesc "Goraca"nie ma zadnych walkow i lozysk?
Nie jest to ta sama turbina jak w FF ale calkowicie podobna,w sumie taka sama,zasada ta sama,prosze poogladac foty,wyciagnac wnioski..
[url]http://www.turbo-diesel.pl/zrob_to_sam/17/[/url
Zeby ktos z was nie pomyslal ze sie tutaj wymadrzam i staram zablysnac,NIE,po prostu biore wszystko na logike i to co wiem w dziedzinie mechaniki+fizyki+praktyki zawodowej z 39-autami jakich wlascicielem bylem dotychczas w swoim zywocie.Jesli sie myle to prosze pisac..
Ostatnio edytowane przez Tom101 ; 03-01-2012 o 00:06
|