Odp: [MK3] Otwarcie maski bez wiercenia
Odświeżę trochę temat.
Jeżeli można chociaż otworzyć częściowo maskę-myślę tu o przekręceniu w lewo kluczykiem i odskoczenie maski lekko w górę; to istnieje bardzo duża szansa na jej otwarcie i naprawienie bez większego nakładu sił i środków, bez wiercenia i niszczenia atrapy grilla, a mianowicie:
Jak już maska odskoczy po przekręceniu w lewo to można dorobić sobie coś w rodzaju klucza w kształcie litery L z jakiegoś pręta lub długiego wkrętaka (płaski byłby lepszy ze względu na możliwość łatwiejszego pchnięcia tej drugiej zapadki, która trzyma uchwyt maski) i druga osoba, która mogłaby pomagać przy podciąganiu maski. Trochę trzeba się pomęczyć aby trafić w tę zapadkę ale można w ten sposób otworzyć maskę. Ja dorobiłem sobie ten pseudo klucz właśnie z pręta.
Częstym uszkodzeniem jest plastikowy łącznik między wkładką kluczyka a samym zamkiem maski. U mnie właśnie ten łącznik się wyrobił w dwóch miejscach gdzie dochodzi kluczyk więc obróciłem go o 360 stopni i zamek działa bez zarzutów. Sam zamek-wkładka kluczyka trzyma się na dwóch śrubkach odkręcanych za pomocą płaskiego wkrętaka i jest ukryty za grillem więc trzeba zdjąć grill aby się tam dostać. Zamek póki co działa i mogę spokojnie szukać drugiego takiego łącznika na wymianę jeśli trafię na jakiś dobry i nie zniszczony egzemplarz.
Naprawę tę udało się zrobić przy bardzo dużej pomocy kolegi z forum SIEMBID.
Moje rozwiązanie przyda się tylko tym, którzy mogą otworzyć częściowo zamek przekręcając go w lewo i maska odskakuje. Dla tych co mają całkowite uszkodzenie i brak odskoczenia maski po przekręceniu w lewo niestety nic nie pomoże mój post.
|