ani nie kopci, nie wchodzi w awaryjny, nie wciąga oleju (podobno), i chyba głośniejszy nie jest - choć wydaje mi się że jak wchodzę na 3tys to robi się wyraźnie głośniejszy niż do tej granicy.
ale super zmartwiony jestem teraz tą opowiastką o mapach na wtryskach i tych odgłosach o których napisałem - jak wspomniałem uczę się tutaj generalnie, ale jak pamiętam rozmowy to wtryski i turbina to najdroższe gadżety..jeszcze jak napisali koledzy o prawdopodobnie przekręconym liczniku...to zaraz mnie coś trafi :/
Cytat:
|
a to on go w środku podziurawił. Myślałem że na zewnątrz (czyli jasne że nie będzie głośniejszy).
|