Odp: Opony zimowe - jakie...?
Ode mnie parę słów na temat tych moich Bridgestone'ów Blizzak LM-30...
Nie jestem z nich zbyt zadowolony. Co prawda na zakrętach i przy hamowaniu problemów żadnych, odpukać, nie miałem, ale trakcja jest beznadziejna. Myślałem, że to kwestia "wytarcia" środków konserwujących nowe opony, ale przejechałem już na tych Blizzakach chyba z 1500 km, niezliczoną ilość razy "zabuksowałem" podczas ruszania (dotyczy nawierzchni mokrej i lekko zaśnieżonej) i poprawy brak. OK, może za ostro ruszam - ale nie pamiętam, żebym podobny problem miał na zużytych Fuldach Kristall Supremo.
Poza tym dochodzi kwestia, że te opony są po prostu twarde jak jasna cholera (kto to widział, żeby zimówka była twardsza od opony letniej?), a indeks nośności mam prawidłowy (91, o ile dobrze pamiętam). Na letnich Yokohamach z indeksem 94 które mieliśmy w Mk3 poprzednio też było bardziej miękko. Rozmiar standardowy: 205/55 R16.
Zmieniać opon nie będę, bo to nie ma sensu (ostatecznie nie są takie złe, poza tą twardością i ruszaniem z miejsca), ale widzę, że to moje zestawienie w Excelu guzik dało. Choć pewnie głównie przez to, że wybrałem oponę praktycznie w ogóle nie testowaną w prasie, za to zachwalaną przez użytkowników (magia marki?)...
|