Odp: Odpala na 2-3 sek i gaśnie telepiąc się, czasem odpali
Dziękuję za dotychczasowe wskazówki.
Dzisiaj ponowne podejście do auta, wyjęcie filtra paliwa, po odkręceniu spodniej nakrętki do przygotowanego pojemnika wyleciało coś w rodzaju twarożku oraz bardzo żółta ropa jakby z wodą czy jakimś ścierwem. Ten twarożek się rozpuścił ale w przezroczystym pojemniku ewidentnie widoczne dwie warstwy płynów.
Następnie spuszczenie paliwa i wyjęcie baku, to czego nie udało się spuścić wylane zostało już bezpośrednio z baku. Odnośnie zawartości baku to KATASTROFA, tak jakby do oleju napędowego wlać puszkę żółtej farby i jakiegoś tłuszczu.
Po wylanie żółtego ****a z baku i jego przepłukania bak trafił ponownie do auta.
Aby sprawdzić czy auto odpali na świeżym czystym oleju napędowym zrobiłem obieg na krótko, bezpośrednio z czyściutkiego karnisterka z nowym olejem podpiąłem przewód do pompy, trochę żółtego paliwa wróciło do osobnego pojemnika przewodem powrotnym.
Jednak auto nie chce nadal odpalić, widać że paliwo przez wężyki dochodzi do pompy i na powrocie też widać ruch ale auto nadal nie chce odpalić.
Następnie odpięcie elektryki od wtryskiwaczy, poluzowanie nakrętek od przewodów wysokiego ciśnienia, kręcenie rozrusznikiem i dokręcenie nakrętek, podpięcie elektryki i ponowna próba odpalenia - niestety nadal nic.
Do tego pojawiła się chyba migająca kontrolka od świeć żarowych (czy to ta słynna sprężynka?).
Co zrobić aby to auto odpaliło? czy konieczna będzie wymiana wtrysków? jakimś cudem skołować kompa i odczytać kody?
Co dalej robić Panowie, co dalej?
(jutro podepnę zdjęcia żółtego ****a z baku)
Ostatnio edytowane przez piyok ; 31-01-2012 o 07:37
Powód: Dodanie zdjęć
|