Rano nie działa ogrzewanie
Jak sie zaczęły mrozy to poranny dojazd do pracy zmienił sie w koszmar bo nie dziala ogrzewanie. Do pracy mam 23 km wiec silnik ma czas sie rozgrzac i wskażnik temperatury rosnie do 1/4 a nawet do polowy skali ale z nawiawu leci lodowate powietrze.
Jak juz dojade do biura i po kilku godzinach gdzies jade w miasto ogrzewanie juz dziala - tak samo wieczorem jak wracam do domu. Problem pojawia sie po nocy na mrozie. W dzien nie stoi auto dłużej jak 6 godzin między kolejnymi jazdami.
Co zostało sprawdzone:
- płyn w układzie jest, pierwszego dnia brakowalo prawie 2 litrów ale dolalem
- klimatronik steruje klapką od ciepłego powietrza (słychac jak pracuje) i przechodzi test bez błędów,
- macałem spod nagrzewnicy po odkreceniu obudowy tunelu i jest zimna jakby nagrzewnica nie grzala
- wczoraj zostały wymienione oba termostaty i pompa wody, jedyna zmiana jest taka, że dzis szybciej rosnie temperatura silnika i wskazowka jest stabilnie na polowie - od poniedzialku do wczoraj zdarzalo sie jej spadac do cwiartki z połowy w losowych momentach. Ale dzis rano tez drań nie grzał.
Poprosze o pomysły bo misie kończa poza rozpaczliwymi.
|