Stuki w prawym przednim kole - mechanik nie wie
Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu usterki bo dwóch mechaników nie potrafi mi powiedzieć nic co by problem rozwiązało.
Coś mi stuka p prawym przednim kole. Objaw najbardziej widoczny jest kiedy nawet tylko się ledwo tocząc najeżdżam na próg zwalniający i w momencie kiedy koło z niego "spada" słyszę stuknięcie.
W międzyczasie jako , że poszła mi sprężyna wymieniłem obydwie wraz z amortyzatorami, łożyskami amorków, poduszkami amorków, nowe odbojniki i osłony. 9000km temu wymieniałem też łączniki stabilizatorów. Mechanicy pooglądali i mowią że nic nie widzą i rozkładają ręce. Tuleje, sworzeń kulowy wedle nich są ok. A mnie już do pasji doprowadza, że nikt nie potrafi mi powiedzieć co to za cholerstwo stuka.
Czytałem posty o "kłach" - to nie to.
Po prostu moge się toczyć 5km/h a i tak jak tylko będę zjeżdżał ze śpiącego policjanta czy też koło będzie wpadało w jakąś dziure powiedzmy o głębokości od 5cm lub więcej to słyszę stuk.
Zdjąłem też plastikową osłone z kielicha amorka bo myślałęm że to ona podskakuje...brak poprawy... odgłos jest ewidentnie jakby metal tłukł o metal.
Przyjrzałem się górnemu mocowaniu amorka... maska otwarta, wszystko na wierzchu i gniote za błotnik do ziemi. Widzę delikatny ruch całości powiedzmy 1mm ale nic nie stuka, może potrzebna większa siła...nie wiem.
Zaczyna mi już brakować cierpliwości bo od zakupu co zrobie jedną rzecz to sie inna pierdzieli a teraz jeszcze żaden spec nie potrafi powiedzieć po prostu" panie to to i to".
Pomożcie.
Ostatnio edytowane przez Tyskiebeer ; 05-02-2012 o 16:25
|