Cytat:
|
Ja swojego dziś przy -27'C o ok. 7:30 odpaliłem na dosłownie dotyk. 2x pogrzałem świece i odpalił od strzału. Ale co z tego jak przejechaniu 2km zaczęło przytykać. Już wiedziałem, że trzeba szybko wracać i wstawić do garażu bo zaraz się rozkraczy. Trzeba czekać aż mróź troszeczke ustąpi, nie ma siły..
|
ehhh u mnie to samo....dusi się przy dodaniu gazu i szarpie ,dlatego muszę ślimaczyć się i bardzo delikatnie przyśpieszać bo inaczej rozkaracza się tzn. mruga kontrolka świec, spadają obroty i za chwilę gaśnie na środku drogi...Odczuwalne jest to najmocniej na trójce przy przyśpieszaniu (w momencie gdy auto potrzebuje więcej ropki) i wygląda to wtedy tak jakby po prostu focusowi brakowało paliwa,a nie można przecież wypić budyniu przez słomkę ->wniosek z tego ,że ropa szmelc, mimo ,że jest to Shell V-power... Wszystko było dobrze do momentu gdy nei zaczęło przyfasalać w nocy po -25-30 stopni...niestety depresator zalałam dopiero po fakcie. Pomogło na jeden dzień,a garażu ogrzewanego brak..