Odp: Migająca sprężynka - po raz kolejny.
Ja tez jestem szczęśliwym posiadaczem Mondka 2,0 TDCI i problemu migających sprężynek.
Auto posiadam od maja 2011, na liczniku 180 tyś. Przebieg realny ???? Pewnie sporo większy. Jak przyszły pierwsze mrozy pojawiły się mrugające sprężynki. Tankuje tylko statoil gold z dodatkiem TDA Castrol. Postanowiłem auto zagrzać w garażu i tak ocieplił się do 3 stopni, tyle pokazywał termometr. Zalałem go werwą z Orlenu z dodatkiem skydd'a i tak pokręciłem jakieś 20 km. Nic złego się nie działo. Autko postało noc pod chmurką, rano było - 15 i niestety odpalił i gasł in tak kilka razy. W końcu odpalił zaczął równo pracować ale niestety po dodaniu gazu zapaliły się sprężynki. Rozruch na nowo i delikatnie ruszyłem. Jak nabrał temperatury wszystko było ok.
Dziś rano znów po odpaleniu gasł i zapaliły się sprężynki. Postanowiłem go zostawić, niech się ociepli to będę dalej kombinował.
Nie wiem czy to kwestia paliwa czy już się wtryski kończą? A może to taki delikates i w zimie nie lubi być ruszanym? Poczekam do wyższych temperatur, bo się obawiam że się coś jeszcze dodatkowo schrzani.
PS. Co sądzicie o dodaniu benzyny do ropy i w jakich proporcjach? Sam trochę się boję ale kolega do mercedesa dolewa około litra na zbiornik (jakieś 50-55 litrów).
Ostatnio edytowane przez AndrzejBareła ; 06-02-2012 o 10:27
Powód: PS
|